>> Mała Syrenka <<

Niewielu wie, że Walt Disney nosił się z pomysłem zekranizowania baśni jeszcze przed powstaniem Królewny Śnieżki. Perturbacje w sferze zawodowej i prywatnej zmusiły go do odłożenia realizacji pomysłu na dalszy plan. Niestety, w międzyczasie umarł, a wytwórnia powoli chyliła się ku upadkowi i jedynie cud mógł uratować ich przez bankructwem. Tym cudem była Mała Syrenka – w reżyserii Roya Disneya – i jej wielki sukces kasowy.

Film, który powstał na kanwie andersenowskiej baśni, w rzeczywistości niewiele ma z nią wspólnego. Postaci i historia Małej Syrenki zostały mocno przerysowane i ubarwione jak przystało na hollywoodzkie standardy. Melancholia i tragizm, którym epatował pierwowzór zastąpiono wartką akcją i humorem, a historia – jak zawsze w przypadku amerykańskich produkcji – kończy się happy endem.

Główna bohaterka jest typową nastolatką – ciekawą świata, nieco roztrzepaną, pełną pozytywnej energii i ani myśli słuchać się ojca – króla mórz i oceanów – Trytona, który kategorycznie zabronił jej wszelkich kontaktów ze światem ludzi. Wraz ze swoim rybim przyjacielem Floundrem  przemierzają wzdłuż i wszerz bezkresne wody oceanu w poszukiwaniu zatopionych statków, które aż roją się od bogactw należących niegdyś do ludzi: biżuterii, obrazów, ksiąg…  Dla większości z tych rzeczy nie zna zastosowania – a nawet słów, które określałyby je – a jedynym jej źródłem informacji jest czerwononosa mewa Scuttle, której podpowiedzi często imają się z prawdą.

Ale opowieść o buntowniczej nimfie nie była by pełna bez wątku miłosnego.. I tak,podczas jednej ze swoich eskapad Ariel poznaje księcia Eryka i zakochuje się w nim od pierwszego wejrzenia. Ba! Ratuje mu życie, kiedy podczas szalejącej na oceanie burzy, wypada za burtę.  Zauroczona pięknym młodzieńcem wyśpiewuje mu balladę, a jej głos sprawi, że Eryk nie będzie w stanie o niej zapomnieć..
http://www.youtube.com/watch?v=vuP9VmYP7Bs&feature=related
Niestety, zaślepiona uczuciem Ariel, wpadnie w sidła Urszuli – czarnej damy oceanu – która lata świetności ma już dawno za sobą.  Ośmiornica postanawia jej „pomóc”: w zamian za jej brylantowy głos ofiaruje jej parę nóg. Jeżeli jednak książę nie pocałuje Arielki nim minie trzecia doba, ta straci swój głos na zawsze.

Melodramat w bajkowej oprawie ze szczyptą grozy. Tak jednym zdaniem określiłabym ten film. Na szczególne wyróżnienie zasługuje krab Sebastian – rosyjski arystokrata – którego powierzchowność, mimika i sposób mówienia dosłownie powala na kolana. Utwór „Under the sea” w jego wykonaniu, po obejrzeniu filmu ( a było to w sobotę), rozbrzmiewa mi w głowie do teraz. Rewelacyjny antydepresant, polecam: http://www.youtube.com/watch?v=C8OBlq_svBY

7 komentarzy (+add yours?)

  1. Julka
    Sty 09, 2012 @ 20:59:46

    A kraba Sebastiana ubóstwiałam!🙂 Zawsze chciał dobrze i był taki zestresowany😉

    Odpowiedz

  2. bajlandie
    Gru 01, 2011 @ 16:03:32

    taka ciekawostka – imię syrenki pochodzi od nazwy barwnika, który graficy stosowali do pomalowania jej włosów:P

    Odpowiedz

  3. Julka
    List 30, 2011 @ 12:16:25

    Najbardziej podobała mi się ta żółto-niebieska rybka i bujne, czerwone włosy Arielki🙂 Szkoda, że my dziewczyny nie możemy takich mieć.

    Odpowiedz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: