>> Zakochany kundel <<

Każde stworzenie zdolne jest do miłości. Niekiedy wydaje mi się, że uczucie, którym darzą się wzajemnie nasi czworonożni, pierzaści i wodni przyjaciele jest wyjątkowo silne i trwałe. Przykładowo takie wydry: w trakcie snu trzymają się za łapki by nie odpłynąć od siebie za daleko, czy wilki, które parują się na całe życie. Tę ich uczuciowość i wierność przejęły nasi mali przyjaciele – psy – bezgranicznie oddane swojemu właścicielowi. I to w nich kochamy, tę bezwarunkową miłość. Dlatego postanowiłam poświęcić im chwilę uwagi i opowiedzieć Wam, drodzy Czytelnicy o historii Zuzi i Hultaja, bo ” jednego na świecie nie można kupić za żadną cenę – merdania psiego ogona.”   

Boże Narodzenie 1955 roku, gdzieś w Ameryce. Tu rozpoczyna się historia Lady – uroczej cocker spanielki, która w szybkim czasie staje się ulubienicą państwa Dear: Jima i jego pięknej żony Darling. Jest psiakiem z tzw. „wyższych sfer”, co charakteryzuje niebieska obróżka z imieniem i towarzystwo terriera Jocka i sędziwego wiekiem bloodhounda o imieniu Trusty, który czasy swojej świetności jako pies myśliwski ma już dawno za sobą. Niestety, sielankowe życie jedynaczki dobiega końca:  małżeńswo dowiaduje się, że niedługo na świat przyjdzie ich pierwsze dziecko. Fakt ten przewraca życie Lady do góry nogami, która czuje się niepotrzebna i odtrącona. Przygnębiona suczka coraz częściej oddaje się długim, samotnym spacerom, a w trakcie jednego z nich spotyka Hultaja – bezpańskiego kundla, który ratuje ją z opresji, a z czasem stanie się bliskim jej sercu.

Tramp jest psim żigolakiem, a jego urok osobisty sprawia, że żadna nie może mu się oprzeć. Łamie serca pięknych suczek, rozkochując je w sobie i porzucając bez słowa. Żyje na ulicy, niczym się nie przejmuje, można by śmiało powiedzieć, że jego mottem życiowym jest carpe diem. Ma dwoje ludzkich przyjaciół –  Joe i Tony’ego – właścicieli włoskiej restauracji, którzy chętnie dają czworonogowi jakieś smakołyki do przekąszenia. Ci sami panowie będą świadkami romantycznej kolacji Lady i Trampa, w trakcie której obydwoje uświadomią sobie, że „coś ich do siebie ciągnie” ( nitka spaghettii😉 ). http://www.youtube.com/watch?v=R2fJ49AnZLo&feature=fvsr

W całej historii nie brak tez momentów napawających widza strachem czy postaci, tzw. czarnych charakterów, które przyczynią się do wielu tragedii. Chociażby ciotka Sara i jej dwa syjamczyki, których kotowatość jest tu w pełni wyeksponowana: „ czy ty widzieć co jest w naczyniu tam? Jest. Może uda się coś wyciągnąć nam? Jeśli złapać to już z góry wiedzieć, że tobie ogon się należeć, głowa mnie”. http://www.youtube.com/watch?v=RIdnDnChPz8
Parszywe i złośliwe z natury stworzenia przysporzą Lady wiele problemów: zostanie wyrzucona z domu i uwięziona na łańcuchu, co dla suczki będzie wielką traumą..

Słowem zakończenia: nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Mimo wielu nieprzewidywanych zwrotów akcji i obaw, historia dobrze się kończy. Skromna, romantyczna opowieść jaką jest bajka „Zakochany kundel” wręcz ocieka słodyczą, a prosta animacja drażni oko, przyzwyczajone do porządnej kreski – charakterystycznej dla produkcji Disneya. Wstawki muzyczne są na niskim poziomie, melodia zdecydowanie nie wpada w ucho, a teksty są infantylne. Jednak defekty techniczne nadrabiają oryginalne i ponadprzeciętne postaci i to dla nich warto poświęcić 75 minut na obejrzenie bajki.

7 komentarzy (+add yours?)

  1. Julka
    Sty 09, 2012 @ 20:52:18

    POLECAM! POLECAM! POLECAM!🙂 Zakochany kundel i każdy inny zwierzak zasługuje na odrobinę miłości!🙂

    Odpowiedz

  2. Myszko
    Gru 13, 2011 @ 10:13:06

    Nawet jeśli faktycznie była tam jakaś prostota, to najwyżej może ukłuć w oko czy ucho starego „wyjadacza” bajek. Nie sądzę abyśmy jako dzieci zwracali na to uwagę. A historia prosta, ale urzekająca, za serce chwytająca. Ale prawdą jest, że chwyta ducha czasów i dla nas mniej znaczy, niż dla amerykańskich dzieciaków.

    No zakładając, że Ci mają coś w głowach poza kaloriami.

    Pozdrawiam

    Odpowiedz

  3. Flora
    Gru 12, 2011 @ 13:34:25

    Ja najbardziej mam w pamięci moment jedzenia spaghetti😉

    Odpowiedz

  4. coty
    Gru 12, 2011 @ 07:59:58

    bajka stara jak świat, ale miło ją wspominam. faktycznie jakościowo nieco odbiega od pozostałych produkcji disneya, ale kto zwracałby na to uwagę? piękna historia i bohaterzy też mają swój urok. piszcie, piszcie – oby tak dalej!

    Odpowiedz

  5. Julka
    Gru 11, 2011 @ 17:47:29

    „Zakochany kundel” to bardzo piękna bajka🙂 Polecam!🙂

    Odpowiedz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: